na reszcie skończona! Długo się z nią grzebałam, odkładałam kilka razy na potem, a jak wreszcie się za nią porządnie zabrałam - zabrakło mi włóczki. Czekanie na 'dostawę', potem brak czasu i zajmujące mnie wiecznie dzieciaki - wszystko się strasznie przeciągało - ale już jest ;D Mogę nosić. I nie chce mi się czekać na ładniejszą pogodę, żeby się pochwalić.
Bawełniana tunika za pupę, z ażurowym motywem z przodu, dopasowana, z plisami, z rozcięciami po bokach i do tego jeszcze imitacje kieszeni... A! jeszcze rozcinane rękawy i ręcznie robione guziki! :D
 |
fot. Włóczkoteka |
| |
|
|
|
|
dane techniczne:
włóczka Drops Muskat kol 21 (koral), bodajże 12 motków
druty 4
wzór: Sandra extra nr 5/2013
 |
fot. Włóczkoteka |
Ręcznie robione guziki z drewna kasztana jadalnego, ten sam model co
tu, tylko kilka rozmiarów mniejsze. Tutaj widać rozpinany rękaw i rozcięcia po bokach.
 |
fot. Włóczkoteka |
 |
fot. Włóczkoteka |
Przy okazji udało mi się pstryknąć całkiem udane fotki moim bąblom.
 |
6 - cio miesięczna Bianula |
 |
2,5 letni Tymek |
a co do paskudnej ostatnio pogody (jakieś 3 - 4 dni temu), dwa pełne, podwójne, piękne łuki :)
Czego się nauczyłam?
włoskiego zamykania oczek (dekolt) i już nigdy więcej zszywania! Brrr...
Pozdrawiam serdecznie!